Czeka nas… polska droga
Po ostatnim, piątkowym głosowaniu w Sejmie nad wyborem wicemarszałka, dwóch zadzierżystych posłów z zaprzyjaźnionego i zżytego ze mną klubu Prawa i Sprawiedliwości wykrzykiwało nazwisko Marszałka Sejmu i moje, ku wyraźnej uciesze i satysfakcji Czarzastego oraz jego adherentów. Napomknę tylko „nieśmiele”, iż, gdyby (nasz!) pisowski upór sprzed trzech lat zastąpić wówczas racjonalną i przyszłościową kandydaturą […]
