Dowodem na to, do czego prowadzi przyjęcie konwencji…

       Dowodem na to, do czego prowadzi przyjęcie konwencji o przemocy wobec kobiet i jak bardzo działa na rzecz tej przemocy progresywnie, jest – szorstkie i wyartykułowane w niejasnym kontekście – odezwanie się – podczas dzisiejszej debaty sejmowej -  rozdrażnionego marszałka Radosława Sikorskiego do poseł Marzeny Wróbel: „pani poseł, do mnie proszę”.

       Pragnę przy tym oświadczyć, iż jeżeli jeszcze raz p. Marszałek, w mojej obecności, zwróci się do kobiety w podobny sposób, jak dzisiaj do p. poseł Marzeny Wróbel, to adekwatnie do sytuacji zacznę się zwracać do marszałka Sikorskiego nie: Panie Marszałku, lecz Panie Marszałkini.