Decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego o przenosinach okrągłego stołu z Pałacu Prezydenckiego do Muzeum Historii Polski wywołała różne i charakterystyczne dla poszczególnych środowisk politycznych – reakcje. Ważne jest, iż Prezydenta popiera w tym względzie 84 proc. elektoratu PiS i 91 proc. – Konfederacji. Sprzeciw natomiast wyraża 70 proc. wyborców KO.
Nic w tym dziwnego. Magdalenkowy, czy też okrągłostołowy wyrok historii – nie tylko podskórnie, ale także spektakularnie, a nawet ostentacyjnie trwa w najlepsze do dzisiaj, czego dowodem jest – na przykład – piastowanie funkcji marszałka Sejmu przez Włodzimierza Czarzastego.
Kiedy okrągły stół był projektowany i montowany politycznie (a dopiero później – jako mebel – wykonany przez stolarzy pracujących w drewnie) – komunistyczne władze – Jaruzelski, Kiszczak – dobiły targu z tak zwaną lewicą demokratyczną: Kuroniem, Michnikiem i resztą .
W toku ukartowanego wstępu do okrągłostołowych negocjacji – komunistyczne władze „niespodziewanie” odmówiły uczestnictwa w nich: Adamowi Michnikowi i Jackowi Kuroniowi. Ostro zareagował Wałęsa – grożąc zerwaniem wszelkich rokowań. Władze – „po krótkim namyśle” – ustąpiły. Operacja zainstalowania Michnika, Kuronia, Geremka… – w roli liderów tak zwanej opozycji demokratycznej – na wtedy i na wiele następnych lat – została zaklepana.
Nie wolno zapominać o kontekście międzynarodowym, co się wówczas działo w „okrągłostołowej” Polsce. Przywódcy sowieccy, przesądzali właśnie o demontażu ZSRR i zjednoczeniu Niemiec, a Putin – wówczas rezydent KGB w NRD przygotowywał nowe elity niemieckie do współpracy, a w perspektywie – do sojuszu z Rosją.
Wściekłą reakcja środowisk lewicowo-lewackich na decyzję Pana Prezydenta Karola Nawrockiego o przenosinach okrągłego stołu do Muzeum Historii Polski – wydaje się być i znamienna, i zrozumiała, bo to właśnie rzeczone formacje – do dzisiaj – pozostają spadkobiercami i beneficjentami magdalenkowo-okrągłostołowego układu. Czerpią z niego sowite profity; zwłaszcza, gdy są u władzy.
Decyzja Prezydenta Karola Nawrockiego ma ważny kontekst pokoleniowy. Prezydent Rzeczpospolitej zwrócił się – w ten sposób – z oczywistą intencją do wszystkich ludzi dobrej woli; do wszystkich polskich patriotów, ale także, a może szczególnie, do ludzi młodych: do tej części elektoratu, która Magdalenki i okrągłego stołu nie pamięta, albo kojarzy mgliście.
Co najmniej bowiem dwa pokolenia Polaków – urodzonych między 1980 i 2005 rokiem – odczuwają tylko skutki okrągłostołowego paktu; żadnej natomiast sprawczości przy jego zawieraniu – nie można im przypisać.
To młodzi ludzie, urodzeni po 1980 roku i którzy do roku 2027 posiedli i posiądą prawa wyborcze – zadecydują – już najbliższym czasie – o przyszłości Polski – także ci młodzi politycy, którzy już dzisiaj stanowią o obliczu i dynamizmie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
Ich naturalnym reprezentantem jest Prezydent Karol Nawrocki wraz ze swoim, najbliższym, młodym politycznym otoczeniem.
SZYMON GIŻYŃSKI
