Poseł Szymon Giżyński uczcił pamięć pomordowanych Polaków na Wołyniu

 

11 lipca Narodowy Dzień Pamięci Ludobójstwa na Wołyniu

W 83. rocznicę Rzezi Wołyńskiej na Jasnej Górze została odprawiona Msza Święta w intencji Polaków pomordowanych przez ukraińskie bandy UPA. W Eucharystii uczestniczył poseł Szymon Giżyński.

 

Uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty w Kaplicy Pamięci Narodowej. Modlitwę poprowadził ks. Ryszard Umański. Eucharystię zamówiły Klub Gazety Polskiej Częstochowa oraz Ruch Obrony Granic.

Rzeź Wołyńska – nigdy nie zapomnimy!

11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. 11 i 12 lipca 1943 r. UPA dokonała skoordynowanego ataku na 150 miejscowości. Był to kulminacyjny moment trwających od 1939 napadów na ludność polską zamieszkującą Kresy Wschodnie.

Przed oprawcami nie było ucieczki. Bezlitośnie dźgali ofiary nożami i widłami, rozrąbywali siekierami, rozrywali końmi, wydłubywali dzieci z łona matek. Urządzili Polakom na Wołyniu piekło na ziemi. Bolesne wspomnienia ludzi, których nie udało się zabić, ujawniają publikacje: Fredro-Boniecka M. „Wołyń. Siła traumy”, W.A.B. 2016; Herbich A. „Dziewczyny z Wołynia”, Znak Horyzont 2018; Koprowski M. A. „Wołyń. Wspomnienia ocalałych” t. 1, Replika 2016; Koprowski M. A. „Wołyń. Wspomnienia ocalałych” t. 2, Replika 2016; Motyka G.,„Wołyń ’43”, Wydawnictwo Literackie 2016; Siemaszko W., Siemaszko E. „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945” t. 1, Wydawnictwo von borowiecky 2018.

To przerażające dokumenty bólu, rozpaczy, strachu, dowodzące o nienawiści do Polaków – sąsiadów, kolegów, niejednokrotnie bliskich towarzyszy codziennego życia. Pozostawiające pytanie: dlaczego?

Krwawa niedziela – 11 lipca 1943

11 lipca 1943 około godziny 3:00 oddziały UPA dokonały skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie w powiatach horochowskim i włodzimierskim pod hasłem: „Śmierć Lachom”. Po otoczeniu wsi, by uniemożliwić ucieczkę, dochodziło do rzezi i zniszczeń. Polacy ginęli od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni. Następnie wsie palono, by uniemożliwić ponowne osiedlenie. Była to akcja przygotowana i zaplanowana: na przykład napad w powiecie włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w lasach zawidowskich (na zachód od Porycka), w rejonie Marysin Dolinka, Lachów oraz Zdżary, Litowież, Grzybowica. Na cztery dni przed we wsiach ukraińskich odbyły się spotkania, na których uświadamiano miejscową ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków.

Rzeź objęła zasięgiem: Gurów Wielki, Gurów Mały, Wygrankę, Zdżary, Zabłoćce, Sądową, Nowiny, Zagaję, Poryck, Oleń, Orzeszyn, Romanówkę, Lachów, Swojczów, Gucin i inne. We wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w kolonii Orzeszyn na ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; w Sądowej spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem, w Zagajach z 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu.

W latach 1943-45 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ponad 100 tys. Polaków zamordowanych przez oddziały UPA i miejscową ludność ukraińską. Do tej pory nieznane są groby ofiar. Zbrodnię, kwalifikowaną przez pion śledczy IPN jako ludobójstwo, przeprowadzono również na terenie Lubelszczyzny, Podkarpacia i Polesia.

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!