Archiwum autora: gizynski

STACJA XIV – Jezus w grobie złożony. „STAŁ SIĘ NAM BRAMĄ”

Dwie ostatnie stacje drogi krzyżowej: XIII – „Zdjęcie Jezusa z krzyża i oddanie Matce” oraz XIV – „Jezus w grobie złożony” są ze sobą nierozerwalnie połączone nie tylko ze względu na bezpośrednie, czasowe następstwo, lecz, przede wszystkim, poprzez nieusuwalną, tragiczną, znaczeniową łączność: fizyczny skutek męki Pańskiej, śmierć i grób.

W światowym malarstwie bodaj najgenialniej i najbardziej przejmująco nastrój przerażającej, bezgłośnej rozpaczy i straszliwej ciszy przedstawia – na tle otwartego jeszcze Grobu Pańskiego – Pietà Sandro Botticelliego, artysty, który po tym wstrząsającym arcydziele, u kresu swych lat, już nie tworzył, oddając się skrusze i religijnym medytacjom.
Czyż przypadek Botticellego nie przypomina sytuacji św. Tomasza z Akwinu, gdy ten, po dokończeniu swej Summa Theologiae, usłyszał: „Bene de me scripsisti Thoma” (Dobrze o mnie napisałeś, Tomaszu)? Wówczas udał się do swego rodzinnego zamku, gdzie, nie przerywając milczenia, zmarł po pół roku…
Przecież Sandro Botticelli zmierzył się w swym arcydziele z przełomowym momentem w historii świata, z tektoniczną średniówką dziejów, gdy grób Chrystusa był jeszcze otwarty – tuż przed złożeniem w nim Jego ciała. Ale nikt na świecie nie wiedział wtedy, że dnia trzeciego grób Chrystusa będzie już otwarty i to Jego własną, Boską mocą. I że stawką otwarcia tego właśnie grobu jako miejsca – symbolu metafizycznej pustki, śmierci i nicości – będzie perspektywa zbawienia, otwarta wolą Bożych planów przed całym rodzajem ludzkim.
Zgłębianie tych wielkich i świętych tajemnic to obowiązek i przywilej także naszych czasów. Skorzystali z niego autorzy – wydanego ostatnio staraniem Białego Kruka – tomiku Droga Krzyżowa: Adam Bujak i ks. Wacław Buryła. Ksiądz poeta w odniesieniu do naszego tematu – stacji XIII i XIV męki Pańskiej – mocno sprawę zmetaforyzował i uwspółcześnił. Na przykład stacja XIV na stronie 50. nosi nazwę „Poczekalnia”, a w innym miejscu, na stronie 33. – „Wejście do poczekalni”. „Poczekalnia” służy księdzu poecie Buryle – na stronie 64. – do wyróżnienia także stacji XIII – „Zdjęcie Jezusa z krzyża i oddanie Matce”. Prawdziwa natomiast niespodzianka czeka czytelnika ponownie na stronie 33., gdzie stacja XV, odnosząca się tematycznie do zmartwychwstania Pana Jezusa, otrzymała tytuł „Niespodzianka”.
Na szczęście do dyspozycji naszej, czyli całej skołatanej ludzkości – by mieć możność na rzeczy wielkie spoglądać z wielką powagą i właściwą miarą – pozostają geniusze, tacy właśnie jak św. Tomasz z Akwinu, Botticelli czy… Cyprian Kamil Norwid, którego poetyckim arcydziełem Krzyż i dziecko wypadnie nam zakończyć te rozważania.

Krzyż i dziecko
– Ojcze mój! Twa łódź
Wprost na most płynie –
Maszt uderzy!… wróć…
Lub wszystko zginie.
Patrz! Jaki tam krzyż,
Krzyż niebezpieczny…
Maszt się niesie wzwyż,
Most mu poprzeczny –
– Synku! Trwogi zbądź!
To znak zbawienia;
Płyńmy! Bądź co bądź –
Patrz jak? się zmienia…
Oto – wszerz i wzwyż
Wszystko, toż samo.
– Gdzież się podział krzyż?
– Stał się nam bramą.
Podpis pod zdjęciem:
Sandro Botticelli, Pietà, Monachium, Alte Pinakothek
foto: © Sandro Botticelli / Public domain

Szymon Giżyński

XIII STACJA. KWIAT EUCHARYSTYCZNY

Krakowski modlitewnik tercjarski Kwiat Eucharystyczny z 1929 roku tytułuje XIII stację drogi krzyżowej: „Pan Jezus z krzyża zdjęty i na łonie Marji złożony”. Warszawski modlitewnik katolicki Te Deum Laudamus z 2001 roku opatruje stację XIII – tytułem opisowym „Zdjęcie Jezusa z krzyża i oddanie Matce”.

Określenia: włoskie Pietà, łacińskie Mater Dolorosa, polskie Opłakiwanie – odnoszą się, koherentnie i wspólnie, do wyobrażenia ciała martwego Jezusa w ramionach Maryi – owocującego łaską wysublimowanego natchnienia, dostępną tylko największym geniuszom europejskiego malarstwa: Giotto, Botticelliemu, Mistrzowi Szkoły Awiniońskiej, Rogierowi van der Weyden, Poussinowi, Rubensowi…
Régis Debray, autor Nowego Testamentu w arcydziełach malarstwa, wśród niezliczonych przedstawień Piety i Opłakiwania dostrzega i docenia zarówno różnorodność i bogactwo malarskich wyobrażeń, jak i oczywistość sądu, iż ostateczny, artystyczny tryumf pochodzi tylko z głębi psychologicznej prawdy: „Najświętszą Pannę często otaczają święte kobiety i święty Jan, ale zdarza się też, że wszystkie postacie zostają usunięte, aby nic nie zakłócało tego tragicznego spotkania sam na sam Matki ze zmarłym Synem”.
Pietà, Mater Dolorosa, Opłakiwanie – niejako łączą i spajają czas dramaturgiczny dwóch ostatnich stacji drogi krzyżowej – jedynych, gdy Pan Jezus jest martwy – jednocześnie nadając mu wymiar czasu kosmicznego, kiedy rozstrzygają się losy świata.
Świat bowiem w owe dni – między śmiercią a zmartwychwstaniem swego Pana – nieświadom swojego losu, pozostaje całkowicie niepewny i zagubiony. Nikt jeszcze nie wie, że te jedyne w historii świata dni – nieodwracalne i niepowtarzalne – dopiero u swego końca, w tryumfie zmartwychwstania, przyniosą ludzkości spajający i całościowy kodeks jej przeszłych i przyszłych losów – Nowy Testament. I, że czas historyczny otrzyma stygmat cezury; liczony odtąd: od przed naszą erą (p.n.e.), a dla chrześcijan – zawsze – przed i po narodzeniu Chrystusa.
Geniuszowi artysty stawia się wymóg kreowania zapowiedzi i proroctw losu. W arcydziele Opłakiwanie Chrystusa Petera Paula Rubensa ciało Pana Jezusa, podtrzymywane przez Najświętszą Maryję Pannę, jakby z łona Matki przeznaczone do powtórnych Narodzin – Zmartwychwstania, spoczywa na jeszcze powiązanych snopach zboża – symbolu nadchodzącej, zbawczej mocy Eucharystii. Bo Pietà znaczy – Miłosierdzie.

Szymon Giżyński

Podpis pod zdjęciem
Peter Paul Rubens, Opłakiwanie Chrystusa
foto: © Peter Paul Rubens [Public domain]

W 10. ROCZNICĘ. Cześć i pamięć śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i Jego Małżonce Marii oraz wszystkim Ofiarom Katastrofy Smoleńskiej


W 10. rocznicę wielkiej, narodowej tragedii prezes Prawa i Sprawiedliwości Okręgu Częstochowskiego, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, poseł Szymon Giżyński oraz sekretarz Okręgu Częstochowskiego Prawa i Sprawiedliwości Grażyna Matyszczak, przed Epitafium Smoleńskim na Jasnej Górze i w Dolince Katyńskiej, złożyli wieńce opatrzone szarfami z napisem: ,,Cześć i Święta Pamięć Ofiarom Katastrofy Smoleńskiej – Prawo i Sprawiedliwość Częstochowa”.

STACJA XII. PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

„Zbliżała się już ostatnia godzina Jezusa i rozpoczęło się konanie przedśmiertne. Zimny pot okrył członki Jego i spływał obficie. Jan, stojący pod krzyżem, ocierał chustą wilgotne nogi Pana. Magdalena, złamana boleścią, oparła się o tył krzyża. Najświętsza Panna stała między krzyżem Jezusa i dobrego łotra, podtrzymywana przez Marię Kleofy i Salome, i spoglądała z boleścią na swego konającego Syna. Wtem rzekł Zbawiciel: „Wypełniło się!” A podniósłszy głowę, zawołał głośno: „Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego!” Krzyk ten słodki a donośny przeniknął niebo i ziemię, a Jezus, wypowiedziawszy te słowa, opuścił głowę na piersi i skonał. Widziałam, jak dusza Jego, w postaci świetlistego cienia, spuściła się po krzyżu w ziemię do otchłani” (z objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich).

Śmierć Jezusa na krzyżu przedstawiła bł. Anna Katarzyna Emmerich – werystycznie i lapidarnie, czego sedno stanowi ostatnie, dopisane zdanie tego fragmentu „Objawień…”: „Święte niewiasty wraz z Janem upadły twarzą na ziemię”. A zdania tego dopełnieniem jest chrześcijaństwo, czyli świadectwo ziemskiego życia, męki i śmierci Jezusa na krzyżu – rozciągnięte w wymiarze cywilizacyjnym i kulturowym na całą człowieczą historię, przełamaną słynną i wymagalną cezurą: przed narodzeniem Chrystusa i po narodzeniu Chrystusa.
Chrześcijaństwo – to niezliczona ilość świadectw. Wśród nich są i takie, które wielkością swego dokonania zasługują na miano syntez. Do takich zaś, z pewnością, należy arcydzieło światowego malarstwa: Petera Paula Rubensa „Śmierć Jezusa”, z 1620 roku.
Najważniejszym źródłem, na którym oparł się Rubens malując obraz, jest Ewangelia św. Jana, gdzie, tylko tam, spośród pism kanonicznych, wspomniano o przebiciu boku Chrystusa i łamaniu goleni łotrom.
Obraz Rubensa „Śmierć Jezusa” jest również „kanoniczny”, daje świadectwo i jest manifestem katolicyzmu. Nieskazitelność, nienaruszoność i niezmącony spokój ułożenia ciała Jezusa w chwili śmierci uwypuklił Rubens bardzo jasną, rozświetloną karnacją. Malarz skłonił głowę Chrystusa w prawą stronę, w kierunku łotra, który na swoim krzyżu ukorzył się, wyznał swe grzechy i za nie żałował. To przecież początki chrześcijańskich sakramentów: spowiedzi i rozgrzeszenia. Jeszcze wyraziściej przedstawił Rubens symbolikę dwóch najważniejszych sakramentów; w chwili przebicia włócznią Chrystusowego boku, z którego natychmiast wypłynęły: krew – symbol Eucharystii i woda – symbol Chrztu.
W ten oto sposób, genialny Peter Paul Rubens w swym arcydziele „Śmierć Jezusa”, w ślad za egzegezą biblijną, ukazał moment narodzin Kościoła, pieczętując swą malarską wizję apoteozą kanonu katolickiej ortodoksji.

Podpis pod zdjęciem:
Peter Paul Rubens, Śmierć Jezusa
foto: © Peter Paul Rubens [Public domain]

Szymon Giżyński

STACJA XI. PAN JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA

Najstraszliwszy, bezapelacyjny rozdział męki Pańskiej. Bezwzględne, ostentacyjne okrucieństwo egzekucji, fizycznej sentencji wyroku śmierci krzyżowej.

Hołd Chrystusowi Ukrzyżowanemu oddawali najwięksi artyści, sięgając przy tym po różne wątki arcybogatej tradycji ikonograficznej, także tej, która sugeruje, że Pan Jezus został przybity do krzyża leżącego na ziemi: Francisco Ribalta: Chrystus przybity do krzyża, Juan de Flandes: Rozpięcie na krzyżu.
Skoro dla chrześcijan narzędzia męki Pańskiej: korona cierniowa, włócznie, gwoździe – są, po dziś dzień i na wieki, najcenniejszymi i najświętszymi relikwiami, to każdy szczegół i każdorazowe rozstrzygnięcie malarskie do czegoś – w tradycji – się odnosi i nawiązuje; za czymś – się opowiada. Aż do średniowiecza artyści ukazywali przybicie do krzyża gwoździami obu nóg Pana Jezusa – oddzielnie: Berlinghiero Berlinghieri: Krucyfiks; Giunto Pisano: Krucyfiks z San Ranierino. Na przełomie późnośredniowieczno-renesansowym zaczęło przeważać ujęcie przebicia obu nóg Chrystusa jednym gwoździem: Juan de Flandes, Mistrz z Rimini, Maerten van Heemskerck, Matthias Grünewald, ale już niebawem arcymistrzowie XVII-wiecznego baroku: Peter Paul Rubens: Śmierć Jezusa (1620) i Diego Velázquez: Chrystus na krzyżu (1632), z genialnym skutkiem nawiązali do średniowiecznej tradycji.
Naszym rozważaniom drogi krzyżowej nieodmiennie towarzyszy objawienie bł. Anny Katarzyny Emmerich, może szczególnie pomocne przy stacji XI, bo, przez swą wstrząsającą sugestywność, właśnie przy ukrzyżowaniu – przybiciu do krzyża; prowadzą gdzieś bardzo blisko w okolice, jeżeli nie zrozumienia, to na pewno: próby przeżycia nadludzkiego przecież – cierpienia Boga, człowieka, Odkupiciela…
Jeżeli poszukać, w dziejach malarstwa, kongenialnego odpowiednika objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich to będzie nim Ukrzyżowanie, poliptyk z Isenheim, 1515, Matthiasa Grünewalda.
Pozostawmy czytelnika, już sam na sam, z tymi arcydziełami ludzkiego ducha, nieobojętnego na Boże natchnienia: „Podwiązali Jezusowi piersi i ramiona, by ręce nie przedarły się na gwoździach, po czym przywiązali powróz do prawej nogi i nie zważając na to, że sprawiają Jezusowi straszną męczarnię, całą mocą dociągnęli ją na dół do klocka i przykrępowali mocno sznurami. Ciało naciągnęło się tak straszliwie, że słychać było chrzęst kości w klatce piersiowej; zdawało się, że żebra pękają i rozsuwają się, tułów obwisł cały ku dołowi. Nie można sobie nawet wyobrazić, jak straszna to była męka. W tym bólu nieznośnym jęknął Jezus głośno: O Boże! O Boże! (…) oprawcy (…) wzięli okropny, olbrzymi gwóźdź i z mocą wielką wbili go poprzez ranę lewej nogi i przez prawą nogę w otwór wywiercony w klocku, a przezeń aż w pień krzyża. Gwóźdź rozdzierał po drodze ścięgna i żyły, łamał kości w nogach. Stojąc z boku, widziałam, jak gwóźdź przeszedł na wylot obie nogi.
Przybicie nóg było dla Jezusa największą męką, właśnie z powodu strasznego naprężenia ciała. Naliczyłam trzydzieści sześć uderzeń młotem, przerywanych słodkim, czystym a donośnym jękiem cierpiącego Odkupiciela. (…) Widziałam, jak podczas tych strasznych mąk pojawiali się nad Jezusem płaczący aniołowie. (…) Tymczasem inni oprawcy zajęci byli grzebaniem jamy, w którą miano wstawić krzyż, i szło im to opornie, iż skała była twarda i trudno było jamę rozszerzyć. (…) Gdy krzyż z łoskotem rozgłośnym został wsunięty w jamę i stanął prosto, nastała chwila głębokiej ciszy. Wszystkich zdawało się ogarniać nowe jakieś, nieznane uczucie. Całe piekło ze strachem odczuło to uderzenie osuwającego się krzyża i jeszcze raz rzuciło się na Jezusa przez swe narzędzia, czyli katów, z przekleństwami i naigrawaniem. Za to biedne dusze w otchłani ogarnęło trwożne a radosne oczekiwanie. Nadsłuchiwały tego odgłosu z tęskną nadzieją, był on dla nich pukaniem zwycięzcy zbliżającego się do bram odkupienia. Po raz pierwszy stanął święty krzyż w środku ziemi, jak drugie drzewo życia w raju, a z czerech rozdartych ran Jezusa spływały na ziemię cztery święte strugi, by zmyć rzuconą na nią klątwę i użyźnić ją dla Jezusa, nowego Adama, jako nowy raj”.

Matthias Grünewald, Ukrzyżowanie, poliptyk z Isenheim, 1515
foto: © Matthias Grünewald [Public domain]

Diego Velázquez, Chrystus na krzyżu, 1632
foto: © Diego Velázquez [Public domain]

Szymon Giżyński.

CZĘSTOCHOWA / Realna pomoc radnych PiS dla szpitali i pogotowia ratunkowego

Częstochowscy radni Prawa i Sprawiedliwości przekazali swoje diety na zakup materiałów ochronnych. To prawdziwie obywatelska postawa.

Radna PiS Monika Pohorecka, przewodnicząca Komisji Zdrowia w Radzie Miasta Częstochowy, zainspirowała swoich kolegów z Klubu do udziału w akcji pomocowej dla częstochowskich szpitali i pogotowia ratunkowego. – Idea zrodziła się w piątek, w niedzielę otrzymaliśmy już konkretne zgłoszenia, a dzisiaj, w poniedziałek 23 marca, uruchomiliśmy dowóz materiałów sanitarnych. W akcję włączyli się moi koledzy, bardzo mi pomogli, szczególnie radny Piotr Wrona, który rozwoził ze mną artykuły do lecznic – mówi radna Monika Pohorecka.

Radni niezbędne artykuły medyczne dostarczyli do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, Miejskiego Szpitala Zespolonego i do pogotowia ratunkowego przy ul. Kilińskiego. ‑ To przede wszystkim maseczki ochronne, rękawiczki, płyny do dezynfekcji oraz kombinezony – wylicza przewodnicząca Monika Pohorecka. Jak dodaje, akcja pomocowa radnych PiS jest odpowiedzią na apel szpitali i bardzo trudną ich sytuację. ‑ W placówkach zaczęło brakować podstawowych środków ochronnych używanych teraz w ilościach zdecydowanie zwiększonych z powodu epidemii koronawirusa. Dlatego postanowiliśmy za swoje diety radnych zakupić materiały ochronne. Do akcji włączył się również wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, poseł Szymon Giżyński. Za jego własne środki dyrektor biura poselskiego Grażyna Matyszczak zakupiła niezbędne rzeczy medyczne. Pomogła nam także Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna – mówi radna Monika Pohorecka.

Patriotyczny koncert w hołdzie Żołnierzom Wyklętym

‑ To wydarzenie pozostanie na długo w pamięci ‑ tak widzowie podsumowali patriotyczny koncert w hołdzie Żołnierzom Wyklętym. Koncert odbył się pod honorowym patronatem wiceministra rolnictwa i rozwoju, posła Szymona Giżyńskiego. A wzruszeń dostarczył niesamowity występ Zespołu Pieśni i Tańca ,,Śląsk”.

8 marca 2020 roku w Filharmonii Częstochowskiej Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater i Zespół Pieśni i Tańca ,,Śląsk”, przy wsparciu posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Szymona Giżyńskiego, zorganizowali patriotyczny koncert w hołdzie Żołnierzom Wyklętym. Przed liczną publicznością (Filharmonia była wypełniona po brzegi) wystąpił Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” z programem ,,A to Polska właśnie”, inaugurując go wspólnym odśpiewaniem hymnu państwowego, a tuż potem przepięknym wykonaniem pieśni: „My Pierwsza Brygada” i ,,Rozszumiały się wierzby płaczące”. W programie nie zbrakło najpiękniejszych pieśni i tańców z różnych regionów Polski. Artyści zachwycili mistrzostwem wykonawczym: pięknymi głosami, precyzją i tanecznymi umiejętnościami. Wydarzenie wzbudziło wiele emocji, głębokie wzruszenie i radość z obcowania ze sztuką na najwyższym światowym poziomie. Wszystkie występy były oklaskiwane gromkimi brawami, a finał publiczność podsumowała owacjami na stojąco. ‑ Wydarzenie z pewnością na długo pozostanie w naszej pamięci. To był niezwykły koncert, pokazujący piękno naszej, polskiej kultury ‑ skomentowała radna częstochowska Monika Pohorecka.

Przybyłych gości powitał poseł Szymon Giżyński, honorowy patron koncertu.

‑ Święto upamiętniające Żołnierzy Wyklętych jest tak mocno przez nas pielęgnowane dopiero od trzydziestu lat. I dzisiaj jest to już składnik naszej tożsamości. Słowa, które wypowiadali: Rotmistrz Witold Pilecki, Łukasz Ciepliński „Pług”, czy to może najsłynniejsze powiedzenie Danuty Siedzikówny ,,Inki”: ,,Powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba”, to są w tej chwili idiomy języka polskiego, naszej kultury, naszej narodowej tożsamości To są słowa codzienne w naszym życiu. I nie tylko na najbliższe dekady, niesione jakąś polityką historyczną, ale już do końca, dla Polaków będzie to wielka dominanta historyczna, dlatego że jest na trwale wbudowana w naszą geopolitykę. Historię Żołnierzy Wyklętych-Niezłomnych należy pokazywać młodym Polakom, bo jest ona niezwykła, barwna, bohaterska, heroiczna. To jest mit, a tego młodzi ludzie potrzebują. Stąd tak liczne biegi ,,Tropem wilczym”, adoracje postaci Żołnierzy Wyklętych, udział w konkursach. A mamy co najmniej kilkudziesięciu bohaterów Żołnierzy Wyklętych, których losy posiadają wymiar wielkich hollywoodzki produkcji. Bo takie to były dzieje, takie to były życiorysy. Niezwykła odwaga, wielka siła charakteru, ogromna miłość do ojczyzny, poświęcona największą ofiarą, czyli oddaniem własnego życia ‑ powiedział poseł Szymon Giżyński.

Przybyłych gości w imieniu organizatorów koncertu -‑ dyrektora Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk Zbigniewa Cierniaka oraz prezesa i wiceprezesa Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater – Romana Krysta i Jana Szymy,
powitał prowadzący Marian Florek. Wśród gości obecni byli między innymi: kapelan środowisk patriotycznych ks. proboszcz Ryszard Umański oraz osoby duchowne, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, poseł Szymon Giżyński, senator RP Ryszard Majer, wicewojewoda śląski Robert Magdziarz, wiceprezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Artur Warzocha, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Śląskiego Beata Kocik, śląski komendant Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej gen. Jacek Kleszczewski, komendant Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie mł. bryg. mgr Piotr Placek, komendant Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie insp. mgr inż. Dariusz Atłasik, komendant Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej w Kulach ppłk Dariusz Małolepszy, komendant Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej st.bryg. mgr inż. Jarosław Piotrowski, przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Regionu Częstochowskiego Jacek Strączyński oraz wójtowie, burmistrzowie, radni wojewódzcy, powiatowi, miejscy i gminni, dyrektorzy, prezesi instytucji państwowych i spółek skarbu państwa. Obecni byli także przedstawiciele patronów medialnych: redaktor naczelny ,,Niedzieli” ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny ,,Gazety Częstochowskiej” Urszula Giżyńska oraz redaktor TVP Zdzisław Sowiński.

Poseł złożył życzenia mieszkankom Zajączek Drugich

KRZEPICE / ZAJĄCZKI

Podczas uroczystości Dnia Kobiet zorganizowanych przez strażaków z OSP Zajączki Drugie życzenia ponad 150 przybyłym Paniom złożył zaproszony na spotkanie wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, poseł Szymon Giżyński.
Poseł Giżyński podkreślając walory urody przybyłych pań, przekazał im życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności oraz róże, które w jego imieniu wręczali druhowie.
Strażacy podczas spotkania podziękowali wiceministrowi Szymonowi Giżyńskiemu za pomoc w pozyskaniu niezbędnego wozu ratowniczo-gaśniczego, który w drodze wdzięczności za skuteczne wsparcie nazwali ,,Szymek”.  Oczywiście z pietyzmem zadbali o dobre samopoczucie zaproszonych pań.

ŻYCZENIA DLA PAŃ

Wszystkim Szanownym Paniom składam jak najserdeczniejsze życzenia zdrowia i pogody ducha. Niech spełniają się Wasze marzenia osobiste i realizują plany zawodowe. Żyjcie w poczuciu nieustającej miłości i szacunku najbliższych.

1 Marca – Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych

W całym kraju odbywają się uroczystości. W Mstowie miał miejsce Bieg Tropem Wilczym. W Częstochowie, o godz. 17. w kościele św. Jakuba rozpocznie się Msza Święta w intencji Żołnierzy Wyklętych. Zapraszamy

Przywracajmy Pamięć o Nich! Przez wiele dekad, historia głucho o Nich milczała. Pamiętajmy o żołnierzach Powstania Antykomunistycznego. Żyją tak długo, jak długo żyje pamięć o Nich.
W całym kraju odbywają się uroczystości. W Mstowie miał miejsce Bieg Tropem Wilczym. W Częstochowie, o godz. 17. w kościele św. Jakuba rozpocznie się Msza Święta w intencji Żołnierzy Wyklętych. Zapraszamy